Menu

Wiewiora Wygrywa z Rakiem

historia małej Wiewióry

Parę słów o profilaktyce

wiewiorawygrywazrakiem

 

Od dawna zbieram się do poruszenia tego tematu. Długo zastanawiałam się jak zacząć. I dziś, z okazji oficjalnego zakończenia mojej chemioterapii nadaża się okazja żeby powiedzieć parę słów na śmiertelnie poważny temat. Nie bez przyczyny użyłam tak mocnego sforułowania ponieważ to o czym czym pisze, czyli profilaktyka przeciwnowotworowa raka szyjki macicy, może uratować życie Wam, albo Waszym bliskim. Zacznę od banałów: profilaktyka jest KLUCZOWA, ponieważ tylko ona może spowodować, iż nowotwór zostanie wykryty we wczesnym etapie, a im szybciej do tego dojdzie tym większa jest szansa na pełne wyleczenie (TAK!!! rak w odpowiednim stadium może być w pełni wyleczlany). Calkiem niedawno w Australii ogłoszono, ze są bliscy całkowitego wyeliminowania tej choroby poprzez doskonale prowadzoną profilaktykę: szczepienia oraz przesiewowe badania cytologiczne. Australia, Australią ale pojawia się pytanie czy ta profilaktyka w Polsce jest wykonywana na właściwym poziomie? Moj przykład doskonale pokazuje, ze na tym polu mamy jeszcze bardzo, bardzo wiele do zrobienia. Wciąż niestety musimy patrzeć w tym temacie ginekologom na ręce. Pomimo tego, ze zakładamy, iż lekarz powinien wiedzieć lepiej np. jakimi metodami pobrać cytologię, to rzeczywistość pokazuje, ze nikt nie zadba o nas tak dobrze jak my same. Dlatego dziewczyny pamiętajcie: cytologia wyłącznie szczoteczka, nigdy patyczkiem. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca stosowanie metody szczoteczki od 2006 wciąż jednak w wielu miejscach stosowane są patyczki - badania pokazują, że cytologię wykonywane ta metoda dają w 30% wynik fałszywie ujemny. Do tego dochodzą błędy wynikające ze złego przetrzymywania próbek i ich analizy - włos się na głowie jeży! I właśnie dlatego serdecznie zachęcam Was do robienia cytologii minimum taz do roku (oficjalne zalecania dotyczące badan przesiewowych wprowadzają badanie co trzy lata - dla przykładu ja miałam ostatnia cytologię z dobrym wynikiem zrobiona w sierpniu 2016, a w lipcu 2017 "mój" rak był już w zaawansowanym stadium z przerzutami do węzłów chłonnych) Koniecznie zawsze pytajcie lekarza pobierającego o metodę wykonania i stanowczego domagajcie się cytologii wykonywanej szczoteczka. Trzecia równie istotna kwestia: zaufajcie swojemu ciału: jeśli czujecie, ze coś jest nie tak, macie bóle, upławy, krwawienia drażcie temat. Nie dajcie się "spławić" lekarzowi jeśli macie jakiekolwiek watpliwości. Niestety jest wciąż tak, ze jeśli do lekarza przychodzi relatywnie młoda osoba, to bardzo często nikt nie zakłada, ze może mieć raka. Ja trzy tygodnie przed diagnoza miałam zrobione usg, które ponoc było prawidłowe, a krwawienia zostały zakwalifikowane jaki nadżerka kontaktowa. Dostałam globulki i poszłam do domu. Gdyby nie to, ze nie odpuściłam tematu i trafiłam na cudownego lekarza, który nie zbagatelizował mojego stanu to mogłoby mnie już nie być - a tak prawie 1,5 roku panuje nad skorupiakiem! ��

Było parę słów ode mnie - teraz czas na podparcie się wiedzą specjalistów:

Świetny artykuł dotyczący aktualnego stanu profilaktyki raka szyjki machiny napisała Pani Ginekolog Nicole Sochacki-Wójcicka - znajdziecie go pod linkiem: https://mamaginekolog.pl/profilaktyka-raka-szyjki-macicy/

Kolejnym tematem związanym z rakiem szyjki jest wirus HPV - odpowiedzialny za większość zachorowań. Ja do tej pory nie wiem co było czynnikiem chorobotwórczym ponieważ nikt mi takich Badan nie wykonał, Wy macie czas żeby takie badanie zrobić i rozważyć szczepionkę na brodawczaka ludzkiego - link do artyku poruszającego ten temat znajdziecie tutaj: http://zaszczepsiewiedza.pl/aktualnosci/hpv-tylko-fakty-i-badania-naukowe/?fbclid=IwAR39c3EGIMNNAHtw7L9l19djpi-deGsV-J2uSleByNoVjUzacWLAS4QXwVg

 

cytologia1

powyższe zdjęcie to kadr z filmu stworzonego przez Polskie Amazonki Ruch Społeczny na potrzeby akcji "Zdrowiej" . Autor: Marcin Mastykarz

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [LG] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Byłam, jestem, będę zawsze z Tobą. Buziaki kochanie. Walczymy razem.

  • Gość: [Ryfkis] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Kurde.. mnie cytologie nigdy nie robiono szczoteczką tylko patyczkiem. Bylam u różnych lekarzy i nie mieli "tego sprzętu"! Przy następnej wizycie odrazu o to zapytam. Poza tym życzę zdrowia i dobrze, że o tym napisałaś. Niestety w Polsce wciąż kobiety sie boją badań/wizyt i dlatego nie chodzą odpowiednio czesto do lekarzy a i błędy ludzkie tez dochodzą do tego. Długa droga przed nami by bylo jak w np Australii. Pozdrawiam

© Wiewiora Wygrywa z Rakiem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci